Dobro jest jak ciche światło, które nie oczekuje oklasków, a jednak potrafi rozświetlić nawet najciemniejsze miejsca.
Rodzi się z prostych gestów – z uważności, z pamięci o drugim człowieku, z gotowości, by poświęcić chwilę swojego czasu, choćby po to, by komuś ułatwić dzień.
Pomoc, zwłaszcza ta bezinteresowna, ma niezwykłą moc. To jedyna rzecz, która mnoży się, gdy się ją dzieli – wraca do nas w uśmiechach, w dobrach chwilach, w poczuciu, że zrobiliśmy coś naprawdę ważnego. Każdy mały gest życzliwości tworzy krąg dobra, który rośnie, bo dobro nie zna granic.
Uczniowie, którzy w Dniu Wolontariusza zamienili się w Mikołajów, pokazali, że dobro można nieść zarówno w dłoniach, jak i w spojrzeniu. Paczki, które przygotowali dla pensjonariuszy DPS, stały się czymś więcej niż prezentami — były znakiem pamięci, wyrazem szacunku i gestem pełnym ciepła.
I właśnie w tym tkwi największa siła dobra: nie trzeba wielkich słów ani wielkich czynów. Wystarczy otwarte serce. Bo każde dobro, nawet najmniejsze, zostawia ślad – w drugim człowieku i w nas samych.
Najserdeczniejsze życzenia przekazują wychowawcy: Ela, Ania, Maria, Basia, Dorota, Sylwia, Asia.
Oprac. D. Kosowska